Skuter trip do jeziora Singkarak

Wypożyczyliśmy skuter (ok 60 000 Rp za dzień) i podróżujemy przez sielskie wioski otoczone z każdej strony malowniczymi polami ryżowymi. Po drodze w mijanych przez nas wioskach mieszkańcy suszą przeróżne dobra natury. Lubimy zatrzymywać się aby zobaczyć co akurat tutaj się hoduje – czasem można się wiele nauczyć i dowiedzieć. np. cynamon. Najpierw zdziera się z drzewa korę następnie czyści, tnie na cieniutkie paseczki i suszy na słońcu do postaci ruloników – jakie znamy ze sklepów.

Wiele rzeczy jest dla nas całkowitą nowością i niejednokrotnie bywa ciężką łamigłówkową. Przy drodze można spotkać aktualnie suszące się kardamon, goździki, kukurydzę, kawę , kakao, banany, ryby, ryż i wiele innych.

 

Jeśli chodzi o kwestie benzyny to jest to dla nas dość zabawne. „ Stacje benzynowe” są praktycznie na każdym kroku jednak wyglądają trochę inaczej. Zazwyczaj jest to drewniana budka która posiada jeden dystrybutor lub stojak z plastikowymi butelkami po wodzie wypełnionymi benzyną. Myślę, że nikt z nas by się nie obraził gdyby i u nas były takie stacje. Tym bardziej, że litr benzyny kosztuje tutaj około 0,5$!! Tak dokładnie jakieś 1,7złotego ….. ( bez komentarza)

Podczas nasze wycieczki w kierunku jeziora Singkarak w miejscowości Tabek Patah trafiliśmy do wyjątkowego miejsca. Kolejna fabryka kawy, jednak położona w bardzo klimatycznym miejscu z dala od drogi i hałasu, z taras z widokiem na góry na którym kosztujemy pysznych napojów. Pijemy wyrabianą tutaj na miejscu kawy oraz białej herbaty z liści kawy – podanej w bardzo oryginalnym naczyniu ze skorupki kokosa. Można także skosztować herbaty z liści morwy. Właścicielka fabryki bardzo chętnie odpowiadała na nasze jak zwykle drobiazgowe pytania i pokazała nam jak produkuje kawę oraz ciasteczka bananowe którymi uraczyła nas podczas picia.

 

Nasze miejsce docelowe – Jezioro Singkarak samo w sobie nie zrobiło na nas wrażenia. Jak wiele miejsc w okolicy także tutaj były tony śmieci, któe skutecznie zabiły klimat tego miejsca. Jednak to my staliśmy się przez chwilę atrakcją turystyczną na pobliskiej plaży i każdy chciał sobie z nami zrobić zdjęcie.

 

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *